2006-03-13 13:53:39 >>
ile
się może zdarzyć przez kilka miesięcy? wiele. części się nie chce pamiętać, większości nie da się zapomnieć.
cały czas walczę sama z sobą. myślę co powinnam, a czego nie. mi chyba brakuje tej wszechobecnej powierzchowności. tego 'e, ja tam nie wiem' kiedy ktoś zadaje pytanie. ciągle słyszę: 'ty za dużo myślisz; sprawiasz, że wszystko jest bardziej skomplikowane niż być powinno'. ale czy nie o to w życiu chodzi? żeby czuć, myśleć, podejmować decyzje? a nie tylko stać w kącie i w zależności od sprzyjających okoliczności wyrzucić z siebie puste 'tak' lub 'nie'?
myślę o tym, ale tak naprawdę to wszystko jest już jasne. dawniej miałam nałóg narzekania, że nic nikogo nie obchodzi. wymyśliłam sobie absurdalną misję ratowania świata. wierzyłam, że z każdej sytuacji jest wyjście, że każdy może być szczęśliwy jeśli tylko chce. niedawno zrozumiałam, że życie to jeden wielki kompromis na który zgadasz się sama z sobą. często robisz coś co nie jest do końca dobre, tylko po to, żeby nie było jeszcze gorzej...
skomentuj (2)
Archiwum
2006
marzec2005
wrzesieńsierpieńczerwiecmajkwiecieńmarzeclutystyczeń
Szablon
Tyroksyna dla
Layout4you